Żywioły opis

Jednym z trzech filarów na których wspiera się rebirthing jest oczyszczanie przez kontakt z żywiołami. Bezpośrednie (i w wystarczającej ilości) obcowanie z zewnętrznymi żywiołami, powoduje oczyszczanie żywiołów wewnątrz nas, oraz przyczynia się do zaistnienie między nimi harmonii. Oprócz automatycznie uzdrawiającego kontaktu z naturą, możemy podejmować świadome działania w celu przywrócenia wewnętrznej harmonii. Należy pamiętać że harmonia żywiołów jest dynamiczna i zmienna w różnych sytuacjach i warunkach. Aby sprawdzić, których żywiołów masz w nadmiarze lub których masz za mało, analizuj te opisy pod kątem tego, jak zazwyczaj doświadczasz świata i jakie zachowania są dla Ciebie charakterystyczne.

Ziemia

zieZiemia to grunt, podstawa w codziennym życiu, większość właściwości żywiołu ziemi nasuwa się intuicyjnie: ciężka, solidna, połączona, bezpieczna. Kiedy znajduje się w harmonii z innymi żywiołami, czujemy się stabilni, ugruntowani, pewni siebie. Nie jesteśmy ani zbyt poważni, ani nadmiernie beztroscy. Jesteśmy zakorzenieni we własnym doświadczeniu. Niełatwo wyprowadzić nas z równowagi, nigdy też nie tracimy kontaktu z tym, co naprawdę ważne. Kiedy czegoś nowego się dowiadujemy, nie zapominamy o tym. Nasza wiara jest stabilna. Gdy mamy zamiar coś zrobić, niełatwo poddajemy się impulsom, które mogłyby nas od tego odwieść. Kiedy do czegoś dążymy, konsekwentnie wkładamy w to wysiłek. Jesteśmy odpowiedzialni i niezależni.
Jeżeli mamy w sobie zbyt dużo ziemi, jesteśmy opieszali, otępiali i leniwi. Nazbyt stali. Trudno nam się poruszać. Myślimy ociężale, dosłownie, bez polotu, nietwórczo. Zbyt silny aspekt ziemi może wywołać depresję, poczucie, że utknęliśmy w martwym punkcie lub rezygnację – jeśli chodzi o naszą karierę, związki czy praktykę duchową. Wtedy trudno coś zmienić, ponieważ identyfikujemy się z problemami, które wydają się nam bardzo istotne i trwałe. Lubimy spać. Po obudzeniu z trudem przypominamy sobie sny w całości albo też w ogóle ich nie pamiętamy. Nadmiar aspektu ziemi może spowodować niewrażliwość i poczucie braku inspiracji. Może również oznaczać, że cały czas nic nie mówimy, albo też, kiedy już zaczniemy mówić, nie jesteśmy w stanie przestać. Spóźnianie się na każde spotkanie lub przesadna punktualność również może być wyrazem nadmiaru aspektu ziemi. Tradycyjnie negatywnym aspektem ziemi jest niewiedza.
Jeżeli mamy w sobie zbyt mało ziemi, jesteśmy jakby nigdzie nie zakotwiczeni, niestali, rozchwiani lub pobudzeni. Nie jesteśmy w stanie skończyć tego, co zaczęliśmy, czujemy się nie ugruntowani i niezadowoleni. Nigdzie nie czujemy się jak u siebie w domu, nieustannie szukamy czegoś, na czym moglibyśmy się oprzeć i co dałoby nam poczucie bezpieczeństwa.
Jeśli chodzi o praktykę medytacyjną, zrównoważony aspekt ziemi stanowi wielkie i konieczne wsparcie. Aby robić postępy na ścieżce medytacji, umysł musi być stabilny, a stabilność ta pojawia się na skutek wzmacniania elementu ziemi. Jeżeli nie jesteś ugruntowany w praktyce medytacyjnej, rozwijaj właściwość ziemi poprzez koncentrację. Praktykuj stabilność umysłu i ciała, jedz cięższe posiłki i unikaj środków pobudzających. Ćwicz. Zwykle dobrze wiemy, co zrobić, aby zaradzić problemom w naszej praktyce, ale tego nie robimy. Zmuszanie się do zrobienia tego, co jest dla nas najlepsze, to jeden ze sposobów rozwijania stałości żywiołu ziemi. Kiedy poprzez koncentrację rozwijamy stabilność umysłu, niepotrzebny ruch umysłu spowalnia się i zatrzymuje.
Jeśli masz w sobie zbyt wiele aspektu ziemi, postępuj inaczej. Jedz lekkie posiłki i staraj się unikać przemęczenia. Ćwicz elastyczność myślenia. Wzbudź właściwości żywiołu powietrza i ognia, aby zwiększyć elastyczność, zdolności twórcze i ożywienie.
Kiedy żywioł ziemi jest w pełni rozwinięty w praktyce duchowej, staje się mądrością równości. Jest to wyższa duchowa zdolność ziemi, która pozwala praktykującemu pozostać ugruntowanym i stabilnym w każdej, nawet najbardziej skrajnej sytuacji oraz rozpoznać świetlistą wrodzoną świadomość, właściwą dla każdego doświadczenia.

Woda

woKiedy żywioł wody jest zrównoważony, dobrze się czujemy w swoim wnętrzu i w życiu. Płynnie i łatwo przechodzimy przez różne wydarzenia i związki. Zrównoważona woda to akceptacja wszystkich sytuacji. To radość i zadowolenie. Wyższym wymiarem wody w osobistym doświadczeniu jest radość życia, poczucie zadowolenia z tego, że się żyje, co jest raczej wrodzone niż zależne od zewnętrznych okoliczności. Kiedy jesteśmy połączeni z radością żywiołu wody, przejawia się to na zewnątrz. Jesteśmy szczęśliwi z powodu ludzi, których spotykamy, miejsc, do których jeździmy. Cieszymy się życiem.
Radość ta może zniknąć w cierpieniu, które towarzyszy dualistycznemu doświadczeniu. A wówczas często szukamy jej na zewnątrz, wierząc, że znowu będziemy zadowoleni, jeśli zdobędziemy nowego partnera, lepszą pracę, bogactwa, stopień naukowy, uznanie czy cokolwiek innego. Myślimy, że radość zawiera się w posiadaniu i działaniu, a nie w byciu.
Osoba zdominowana przez żywioł wody może doświadczać wielu uczuć i emocji, co czasami przejawia się nad wyraz doskonałym samopoczuciem. Oznacza to zaniedbywanie obowiązków, swego rodzaju unoszenie się na powierzchni życia, zatracenie się w wygodzie, utratę uwagi, odczuwanie zadowolenia w sytuacjach, które nie powinny go przysparzać, lub też brak wydajności. U takich osób występuje tendencja do nie pracowania nad trudnościami, nawet jeśli miałoby to oznaczać utratę tego, co dla nich cenne.
W medytacji zbyt silny aspekt wody może zmniejszyć przejrzystość. Nie jest to otępienie i ciężkość ziemi, ale rodzaj słabego dryfowania, które utrudnia realizowanie zadań i cieszenie się ich rezultatami.
Wynikiem nadmiaru żywiołu wody może być również zagubienie się w emocjach, nieustanne unoszenie się na falach uczuć, zbytnia wrażliwość nie pozwalająca przeminąć stanom emocjonalnym, płaczliwość lub zbytnie rozczulanie się nad sobą. Zamiast trwać w komforcie żywiołu wody, jesteśmy miotani porywami emocji.
Zbyt mało aspektu wody zaś może powodować wewnętrzny dyskomfort, brak radości i dobrego samopoczucia w kontaktach z innymi ludźmi. Nawet jeśli jesteśmy osadzeni w ziemi, to jeżeli mamy zbyt mało żywiołu wody, cechuje nas rodzaj suchej solidności, bez poczucia przyjemności i chęci doceniania czegokolwiek. Jeżeli wykazujemy niedobór zarówno ziemi, jak i wody, będziemy zdominowani przez ogień lub powietrze albo i ogień, i powietrze, co wywoła poczucie braku ugruntowania i nadmierne pobudzenie. Zbyt mało aspektu wody w medytacji oznacza wewnętrzny dyskomfort w praktyce i brak radości na duchowej ścieżce. Praktyka może stać się jałowa.
Praktyki rozwijające pozytywne aspekty wody to praktyki pobudzające miłość i współczucie, oraz praktyka brania i dawania. Jeżeli nie włożymy w nie serca, praktyka duchowa może stać się działaniem samego tylko umysłu. Współczucie i miłość są konieczne na duchowej ścieżce.
Najwyższym stopniem rozwoju żywiołu wody w duchowej praktyce jest rozwinięcie zwierciadlanej mądrości.

Ogień

ogPozytywnym aspektem ognia jest zdolność tworzenia, inicjowanie projektów na każdym poziomie i realizowanie ich, a bieg temu nadaje inwencja twórcza. Z ogniem związana jest intuicja, podobnie jak entuzjazm i ekscytacja. Zrównoważony żywioł ognia oznacza działania podejmowane w natchnieniu, zadowolenie z pracy i osiągnięcia. Ogień wiąże się z błogością i radością, która różni się od radości żywiołu wody, związanej raczej z zadowoleniem i akceptacją. Radość ognia bardziej łączy się z entuzjazmem i rozkoszą cielesną, radością doświadczeń przeżywanych na jawie. Wyższym doświadczeniem ognia jest radość bycia, a najwyższym jej wyrazem – rozwój mądrości rozróżniającej.
Ludzie z nadmiernie rozwiniętym aspektem ognia łatwo ulegają emocjom. Drobiazgi podsycają ich drażliwość i mogą oni reagować impulsywnie, naskakując nagle na kogoś z byle powodu. Brakuje im tolerancji, irytują ich różne religie, rasy i filozofie. Może ich nawet drażnić to, w jaki sposób ktoś siedzi, lub czyjś sposób mówienia.
Ponieważ ogień stanowi przeciwieństwo ziemi, wynikiem nadmiaru aspektu ognia jest brak ugruntowania. Tacy ludzie wykonują szybkie ruchy i są niestabilni. Jeśli towarzyszy temu również brak aspektu wody, mogą bezustannie doświadczać dyskomfortu i niepokoju. Ludziom z nadmiarem aspektu ognia trudno usiedzieć w jednym miejscu nawet przez pięć minut, zawsze bowiem mają coś do zrobienia. Przeszkadza im cisza i brak ruchu. Mają trudności ze spaniem. Często lubią mówić dużo i szybko. Następny pomysł pojawia się w ich głowach, zanim jeszcze poprzedni został wyartykułowany. Wszystko nieustannie bombarduje ich umysły.
W praktyce medytacyjnej zbyt silny aspekt ognia wywołuje strumień myśli, który trudno opanować. Stale pojawiają się nowe pomysły i wydają się zbyt ważne, aby można było je pominąć. Ludzie z nadmiarem żywiołu ognia są zbyt pobudzeni i niespokojni. Pobudzenie może być wynikiem braku zrównoważonego żywiołu wody, a niestabilność – ziemi.
Bez wystarczająco rozwiniętego aspektu ognia na duchowej ścieżce praktykującemu brakuje energii i inspiracji koniecznych do wykonania praktyki lub też trudno mu odnaleźć poczucie radości i szczęścia w praktyce. Praktykuje bez namysłu, bez inspiracji, która pozwoliłaby mu osiągnąć nowe zrozumienie czy nowe doświadczenie. W rezultacie rozwój praktyki przebiega o wiele wolniej.
Kiedy mamy zbyt mało aspektu ognia, brakuje nam żywotności i inspiracji. Praca nie sprawia nam radości. Nie odczuwamy entuzjazmu. Nie pojawia się nic nowego. Życie jest rutyną i ciężką harówką. Lub też – jeżeli brakuje aspektu ognia przy jednoczesnej przewadze powietrza – może być wiele ruchu, ale jest on monotonny i nietwórczy. Intelektualnie osoba z niedoborem aspektu ognia może być bardzo bystra – dzięki żywiołowi powietrza – ale nie będzie w stanie stworzyć niczego nowego z tego, czego się nauczy.
Praktyki, które rozwijają aspekt ognia, to praktyki wewnętrznego ciepła (tummo). Wzmocnić aspekt ognia pomagają również fizyczne ćwiczenia jogi.

Powietrze

poPowietrze to żywioł, który niesie ze sobą zmianę, a kiedy jest wystarczająco rozwinięty, sprawia, że możemy to, co negatywne, przekształcić w coś pozytywnego: nienawiść przemienić w miłość, zazdrość w otwartość, chciwość w szczodrość, a dumę i egoizm w spokój. Powietrze związane jest z ciekawością i uczeniem się oraz elastycznością intelektualną. W swoim najwyższym aspekcie to mądrość spełniająca.
Kiedy żywioł powietrza dominuje, właściwości ziemi i wody są niewystarczające. Mamy mało stabilności i zadowolenia. Trudno nam poprzestać na czymkolwiek. Gdy jesteśmy w jednym miejscu, inne wydaje się bardziej atrakcyjne, a kiedy już się tam znajdziemy, chcemy być jeszcze gdzieś indziej. Trudno nam przyjąć rzeczy takimi, jakimi są, trudno odnaleźć i połączyć się ze spokojem wynikającym z tego, co jest. Możemy być roztrzęsieni, niezdolni do skupienia się na czymkolwiek, zaniepokojeni lub niestali. Nawet w obliczu czegoś niezbyt negatywnego szczęście natychmiast ustępuje miejsca poczuciu nieszczęścia. Zdecydowanie jest zastępowane niepewnością. Wiara łatwo się kruszy. Nie mamy wewnętrznej grawitacji, tak więc zewnętrzne wpływy pociągają nas ze sobą w różne strony.
Kiedy zaś brakuje nam aspektu powietrza, łatwo utykamy w miejscu. Trudno nam cokolwiek zmienić. Zmartwienie czy niewielka nawet obawa pozostaje i tkwi w nas przez długi czas.
Kiedy aspekt powietrza jest zrównoważony, zmartwienie i obawa ustępują miejsca zdecydowaniu. Zharmonizowany żywioł powietrza pozwala nam zachować elastyczność. Jeżeli coś się nie udaje, wciąż potrafimy docenić inne aspekty doświadczenia: możemy otrzymać złe wiadomości i podziwiać piękno nieba. Powietrze pozwala umysłowi poruszać się w nowych kierunkach, widzieć rzeczy z różnych perspektyw, co umożliwia nagromadzenie wiedzy i zrozumienie. To, jak szybko jesteś w stanie przemienić gniew, depresję, irytację czy rozczulanie się nad sobą w coś pozytywnego, określa, w jakim stopniu rozwinąłeś żywioł powietrza.
Powietrze to również prana, która jest nośnikiem umysłu. Kiedy powietrze jest poruszone, umysłowi bardzo trudno się skoncentrować. Niełatwo wtedy siedzieć i medytować. Pojawia się niecierpliwość. Rodzą się pytania i potrzeba ich zadawania.
Powietrze łączy, ma związek z każdym rodzajem komunikacji. Jako prana żywioł powietrza przenika wszystkie miejsca i rzeczy. Stanowi podstawową energię egzystencji.
Przy niedoborze powietrza często mamy do czynienia z brakiem postępu w praktykach duchowych i niezdolnością do przekształcenia tego, co się pojawia, w duchową praktykę. Ogólnie rzecz biorąc, praktyki związane z żywiołem powietrza oddzielają czystą i nieczystą pranę, co oznacza również oddzielanie czystych i nieczystych stanów umysłu. Powietrze to żywioł, który pozwala rozróżnić i oddzielić te stany.

Przestrzeń

przeWszystko powstaje z przestrzeni, istnieje w przestrzeni i rozpuszcza się w przestrzeń. W nas święty żywioł przestrzeni manifestuje się jako świadomość. W świadomości pojawiają się doświadczenia jako jej zawartość, ale nie są one czymś odrębnym od niej samej.
Kiedy żywioł przestrzeni jest zharmonizowany, mamy dużo przestrzeni w życiu – cokolwiek się pojawia, możemy to w sobie pomieścić. Mamy dość czasu, dość zasobów emocjonalnych, dość tolerancji. Wszystkie elementy doświadczenia pasują do siebie, nie ma ich ani za mało, ani za dużo. Nie jesteśmy odcięci od doświadczenia ani też całkowicie w nie uwikłani. Zamiast biegać za czy uciekać przed treścią doświadczenia, jesteśmy bardziej zakorzenieni w sobie samych, jesteśmy tym, który doświadcza.
Kiedy dominuje w nas żywioł przestrzeni, jesteśmy zbyt „przestronni” i nie możemy połączyć się z zawartością przestrzeni, czyli innymi żywiołami. Ten stan to nie integracja z naturą umysłu, ale raczej utrata kontaktu. Możemy stracić poczucie sensu, nie z powodu depresji, która rodzi się wtedy, kiedy dominuje aspekt ziemi, ale z powodu pewnego rodzaju powierzchownego kontaktu z życiem, co sprawia, że jesteśmy pozbawieni korzeni i dryfujemy na jego powierzchni. Zbyt wiele przestrzeni powoduje brak świadomości, brak przytomności. Gubimy się i tracimy ze wszystkim kontakt.
Podczas gdy nadmiar tego żywiołu przyczynia się do utraty kontaktu z właściwościami pojawiającymi się w przestrzeni, to jego niedostatek sprawia, że opanowuje nas to, co się pojawia. Wszystko wydaje się trwałe i niedostępne. Niewielkie problemy przytłaczają nas, a poważne mogą nas zupełnie załamać. Zbyt mało aspektu przestrzeni ułatwia innemu żywiołowi zdominowanie nas i warunkowanie naszych reakcji.
Osoba ze zrównoważonym aspektem przestrzeni może pracować na pełen etat, mieć rodzinę, zajmować się domem, medytować i wykonywać duchową praktykę i na wszystko to mieć czas i energię. Na wszystko ma wystarczająco dużo przestrzeni. Osoba z niedoborem żywiołu przestrzeni w takiej samej sytuacji nie może sobie poradzić: pracy ma za dużo, dzieci zawracają jej głowę, nie ma czasu dla przyjaciół, nie ma czasu gotować i nie ma kiedy się zrelaksować. Kolejna osoba w takiej sytuacji, ale zdominowana przez żywioł przestrzeni, dryfuje na powierzchni życia: praca nie jest ważna, dzieci są daleko, mąż lub żona są jak współlokator, zadania są wykonywane lub nie. Na niczym nie może skupić uwagi.
Zazwyczaj utożsamiamy się z naszą zewnętrzną sytuacją: pracą, związkami, zainteresowaniami, ciałem. Utożsamiamy się więc z zawartością przestrzeni, z doświadczeniem, a nie z doświadczającym. Oczywiście wtedy, kiedy tracimy niektóre z tych rzeczy, czujemy się zagubieni. Związek się rozpada, nie mamy pracy, przenosimy się do nowego miejsca i mówimy, że gubimy się w tym wszystkim. Jesteśmy gdzieś pomiędzy wydarzeniami i nie wiemy dokładnie, kim lub czym jesteśmy.
Jeżeli w pełni łączymy się z żywiołem przestrzeni, poznajemy naturę umysłu. Jesteśmy wówczas wolni, ponieważ nie wiąże nas to, co pojawia się w doświadczeniu. Urzeczywistniamy naszą prawdziwą naturę i nie próbujemy odnaleźć się w szczegółach sytuacji. Jesteśmy złączeni z istotą i nie wypatrujemy na zewnątrz źródła naszych problemów. Wiemy, że każdy problem, którego doświadczamy, jest czymś, co po prostu pojawia się w przestrzeni, nie musimy stawać się tym problemem. Potrafimy potwierdzać samych siebie poprzez doświadczenie bycia, a nie poprzez to, jak nas widzą inni, co posiadamy lub czym się zajmujemy. Bardziej akceptujemy siebie i wszystko, co nas spotyka. Z przestrzenią związana jest mądrość pustki.

Idealnym środowiskiem dla człowieka jest miejsce, gdzie ziemia jest żyzna i zdrowa, powietrze czyste i świeże, temperatura umiarkowana, a czystej wody jest pod dostatkiem. Powinno tam być wystarczająco dużo przestrzeni dla naszych gospodarstw, zwierząt, miast i innego rodzaju zabudowań. Innymi słowy, powinno to być środowisko, gdzie żywioły są idealnie zharmonizowane pod względem ludzkich potrzeb.

W opracowaniu tego artykułu, dość intensywnie 😉 korzystałem ze źródeł związanych z Tybetańską tradycją Bon,
a szczególnie z drogą Dzogczen.

This entry was posted in Zachowane. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *