Szering nieoficjalny

Szeringnie oficjalny powstał abym nie wybuchł. Obiecałem uchować czacik przed fuj „polityką”, to podzielę się tutaj. Otóż dzisiaj wzruszyła mnie wiadomość:
Rząd nie powoła Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania?
Nie będzie się do kogo zwrócić w sytuacji dyskryminacji i prześladowania:

Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania zajmuje się przeciwdziałaniem wszelkim dyskryminacjom, nierównościom czy wykluczeniom. Odpowiada za realizację zasady równego traktowania ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, orientację seksualną czy wiek.

Dla mnie sprawa jest jest jasna, zanosi się na obowiązywanie jedynie słusznego wyznania i narzuconego światopoglądu.
Obym się mylił, obym się kurwa mylił.

This entry was posted in To i owo. Bookmark the permalink.

16 Responses to Szering nieoficjalny

  1. Renata says:

    Nie mylisz się Andrzeju, to w tą stronę zmierza. Zakute łby i serca.

  2. abeni says:

    Dzisiaj w wyborczej dodatek – Konstytucja. Prezes jasno określił, że bardzo podoba mu się kiedy rządy sprawuje jedna partia przez 25 lat i nie mam wątpliwości, że będzie do tego dążył, aby tak tam pogmerać coby wyszło na jego. Wg Petru dobiorą się teraz do KNF i RPO. KNF za Skoki. W sprawie Arabskiego miał racje, już odwołany.
    Na zachodzie podobno najbardziej znany kawał o Polakach: W piekle diabeł stoi nad kotłami Niemców, Włochów, Francuzów… i tych co chcą się z nich wydostać spycha z powrotem. Pytają się go czemu nie pilnuje Polaków? A diabeł : ” Ich nie trzeba pilnować, oni sami siebie wykańczają i ściągają w dół.
    Z jednej strony rozumiem, że to co mamy jest dzięki 13% społeczeństwa, z drugiej słyszę i widzę tych bezmyślnych kretynów, wsiowych głupków wokół siebie i w takim postrzeganiu Polaków coraz bardziej się utwierdzam.
    Nieoficjalny – chyba razem?

  3. Ola says:

    mrzonka spotkała iluzję:
    zróbmy fuzję –
    – długopis?

  4. Andrzej says:

    Zaczynam (nieśmiało) postrzegać plusy (dodatnie), tego że przestali rządzić „ci dobrzy” a zaczęli „ci źli”. Do zmiany nastawienia skłania mnie lektura tekstu, opublikowanego 30 listopada w portalu wirtualnej polski:
    Fala-uchodzcow-zmieni-Szwecje-nie-do-poznania
    Zawsze byłem zadowolonym, że Polska nie kieruje się w stronę „multi-kulti” a teraz bardziej.

  5. abeni says:

    A Niemcy sobie radzą od wielu lat, nauczeni zapewne po Turkach i ich braku asymilacji, potrafią teraz integrować, kontrolować i korzystać z sytuacji, aby przybywający pracowali na coraz bardziej starzejące się społeczeństwo. O żadnym zamachu nigdy nie było słychać. Więc może chodzi o organizację konkretnych państw, o to jak tych ludzi i na jakich warunkach przyjmują. Bo u nas ta organizacja zapowiada się tak, że za ciemniejszy kolor skóry od razu będą dawać po mordzie.

  6. abeni says:

    Dzisiaj śniło mi się, że zaczynam rodzić, a na porodówkę odprowadza mnie Roman Giertych. Nawet jakiś pociągający się wydawał. Stanowczo potrzebuję detoksu od polityki.

  7. abeni says:

    Zarządzeniem MON-u od dzisiaj każda miesięcznica smoleńska będzie miała asystę wojskową

  8. Andrzej says:

    „Jak to kiedyś powiedziałeś artysta tworzy bo MUSI tak jak ze sraniem”..

    http://www.tuteraz.net/co-z-cyo/#comment-2033

    W dalszym ciągu uważam, że dla artysty tworzenie jest potrzebą naturalną, domaga się zaspokojenia, a nie zaspokojona doskwiera. Artyści są ekscentrykami, mają przestawiony środek, co powoduje brak (lub trudność w zachowaniu) równowagi. Bycie artystą sprawia dyskomfort, a tworzenie przynosi ulgę. Piękno przejawia się w dziełach artystów, w artystach nie koniecznie. Nie podziwiam artystów za to że nimi są, podziwiam ich dzieła a dla nich mam wdzięczność, bo wiem jak trudno żyć będąc ekscentrykiem.

  9. abeni says:

    Gdyby porównanie było – jak oddychanie to rzeczywiście podkreśla naturalną potrzebę tworzenia, a tak od dudy strony lekceważy, deprecjonuje twórczość, a przede wszystkim ludzi. Ostatnio rozmyślam nad lepszością i gorszością, zgorszeniem i niemożliwością ucieczki przed oceną. W końcu sama dyskusja bez oceny, porównań byłaby ciężka do zrealizowania. I może to dobrze świadczy o ludziach cyo, że nie mają już aż takiej potrzeby poruszania się w tej przestrzeni, zupełnie przecież mimowolnej, oceny. Teraz strona cyo pełni funkcje info.

  10. abeni says:

    P.S. Zastanawia mnie też hasło równość i braterstwo – czy coś takiego w ogóle istnieje przy ocenie, lepszym i gorszym.

  11. abeni says:

    No! Więc mam kolejne info o radzeniu sobie z uchodźcami w Niemczech od siostry. Mówiłam wcześniej jak to się cotygodniowo mieszkańcy z nimi spotykają, graja mecze, integrują, nie ma wybuchów. Okazuje się, ze owszem integrują, ale jest to bardziej prywatna inicjatywa społeczeństwa, aniżeli dofinansowywana i coraz więcej niezadowolenia na Merkel. Już odsyłają, zawłaszcza tych z Bałkanów. A największy nonsens jest polityka pracy wobec uchodźców. Okazuje się, że wcale ich nie zatrudniają jak leci :( Polityka Niemiec bardzo mądra w pewien sposób nakazuje, że pracodawca może zatrudnić uchodźce tylko wtedy, kiedy wykaże, że nie ma na to stanowisku na rynku pracy pracownika niemieckiego pochodzenia. Ot! Uff…długa myśl..

  12. Andrzej says:

    Dla jasności – chociaż ostatnio miałem konkretne potwierdzenie, że:
    „to co jest mówione – a to co słyszane, to dwie (mniej lub bardziej) różne rzeczy”.
    Zaryzykuję.
    Wcale, ale to WCALE nie robi mi różnicy, która aktualnie ekipa opycha się profitami. Dobrze wiem, że do czynienia będę miał z tymi co „na dole”, a nie z tymi co „na górze”. Więc zwisa mi wybrana „góra” (taka czy siaka), nie łudzę się, ja im też z wzajemnością. Tym co mi nie zwisa, są ludzie z tzw. średniego i niższego szczebla. Ludzie których fachowość, poziom etyki, otwartość, przestrzeganie jasnych zasad, będą kreować kontekst i klimat w jakim przyjdzie mi żyć. Poprzednia „góra” wygenerowała „swój dół”, obecna generuje swój. Kiedy patrzę na materiał z jakiego on powstaje, (oczywiście w efekcie „dobrej zmiany”), przypomina mi się Tatowe porzekadło: „nie pomogą dobre chęci z ….. bat się nie ukręci”. Wiem że cała różnica (dla mnie przynajmniej), sprowadza się do tego, czy będzie mi łatwiej – czy trudniej. Obawiam się że to drugie. Polityka jest grą, chłodną, logiczną, bezwzględną grą (vide Prezes), a taki „was nienawidzę”, bardziej jest żałosny, niż śmieszny.
    PS. JPII o wolności , raczej w kościele tego nie usłyszymy.
    Ot taki szering, przypomnę że – szering z definicji nie podlega komentowaniu.

  13. Renata says:

    Przeczytałam ostatnio Syndrom Guru Orra na stronie Rajskiego. Popłakałam się.

  14. abeni says:

    Mam takie wrażenia, że obecnie na świecie następuje kumulacja wypalania nienawiści. Tak jak te samobójcze bomby. Dokładnie tak.
    I co dalej? Zgliszcza, a z nich jak Feniks odrodzi się miłość? Ciemność, widzę ciemność.
    Jak można skorzystać na tej sytuacji, czy w ogóle nienawiść może się wypalić razem ze źródłem bez samodestrukcji człowieka – woli jego kreacji.
    Ot, koni żal. Bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *