Potrzeby umysłu

Potrzeba umysłu.

 W poprzednim artykule zatytułowanym „Strzałka”, za pomocą wykresu:

wra2

wyjaśniałem że, aczkolwiek fenomen reakcji wyzwalany jest przez wydarzenie, o tym jaką ona będzie decyduje wrażenie, jakie wydarzenie wywoła w naszym umyśle.

Beletryzując, wydarzenie jest podobne do spustu kuszy, zwalnia cięciwę, natomiast wrażenie powoduje w co, lub w jakim kierunku, broń zostaje wymierzona. Tyle w „poprzednim odcinku”, teraz proponuję bliżej przyjrzeć się czynnikom, od których zależy jakość naszej reakcji. Istnieją dwa rodzaje potrzeb: potrzeby naturalne i potrzeby umysłu.

Potrzeby naturalne są: wrodzone, wszyscy mamy jednakowe, zaspokojone znikają.
Potrzeby umysłu są: nabyte, indywidualne, zaspokojone rosną.

Głównym źródłem potrzeb umysłu są niezaspokojone (w przeszłości) potrzeby naturalne.

Kiedy z dowolnego powodu, twoja (naturalna) potrzeba nie została zaspokojona – nie zniknęła, pamięć tego faktu zapisała się w umyśle, jeśli było tak wiele razy zapis stał się bardzo silny. Umysł został uwarunkowany na szukanie (teraz) tego, co stanowi zaspokojenie potrzeby, która istniała (kiedyś). W rzeczywistości teraz jest ci to absolutnie niepotrzebne, jednak o to zabiegasz, starasz się otrzymać, kupić, gromadzić. Dlaczego? – bo tak uwarunkowany został twój umysł. Zajmowanie się własnymi potrzebami, potrzebami umysłu, wynikającymi z uwarunkowań, jest głównym zajęciem twojego umysłu. Umysł na istniejącą rzeczywistość, projektuje posiadane uwarunkowania i to one decydują o jakości twojej reakcji. Wyznaczają priorytety i kierunek działania. Ważną jest umiejętność rozróżniania potrzeb naturalnych od potrzeb umysłu, przypominam – jedne zaspokojone znikają, drugie rosną. Np. „jestem głodny” (potrzeba naturalna), „chce mi się jeść” (potrzeba umysłu) – jak je odróżnić? Łatwo – powiedz sobie, zjem za dziesięć minut, po tym czasie albo będziesz bardziej głodny, albo zauważysz że już ci się jeść odechciało. To było łatwe, teraz coś, co o wiele trudniej będzie ci przyjąć. Jako dziecko miałeś bardzo potężną potrzebę bycia kochanym, (od tego zależało twoje przeżycie) – jeśli nie została zaspokojona, przerodziła się w potrzebę umysłu: jeśli nie będę kochany – umrę. I teraz twój umysł stara się jak może zorganizować ci to kochanie. Często dzieje się to kosztem naprawdę wielkich starań, wyrzeczeń i poświęceń. A tym czasem tobie dorosłej (stary niekoniecznie oznacza dorosły) osobie, bycie kochanym do przeżycia nie jest już niezbędne. Potrzebą naturalną osoby dorosłej jest kochać. Przypominam – zaspokajaniem potrzeby umysłu się nie pozbędziesz – wprost przeciwnie, stajesz się jej niewolnikiem.

Jeśli pojawi się potrzeba :), temat chętnie będę kontynuował.

This entry was posted in Filary. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *