Nienawiść

Nienawiść - jawią się dwa aspekty tego zjawiska:

1. Nienawiść jako energia przeinwestowania.
Przykład :
Dziewczyna (może być chłopak) zakochuje się, jak powszechnie wiadomo, zakochanie jest chorobą atakującą głównie zmysły wzroku i słuchu. W efekcie osoba zakochana widzi to czego nie ma i słyszy to co nie zostało powiedziane, czyni inwestycje (angażuje się) na miarę posiadanego wyobrażenia. Nadchodzi czas spodziewanego "odwzajemnienia", uzyskania profitów na miarę "zaangażowania" i tu dochodzi do rozczarowania, bilans absolutnie nie chce się zgodzić:
- zainwestowane xxx, otrzymane x, GDZIE ? xx ???
To właśnie te "xx" jest energią nienawiści.
Powyższy przykład na smutno-humorystyczny sposób ilustruje, jak inwestujemy energię zgodnie z posiadanymi wyobrażeniami, bez weryfikacji z rzeczywistością. Do tego wcale nie jest konieczne zakochanie, wiele osób tylko czeka żeby pojawiła się szansa "zaprojektowania" na coś (kogoś), swoich niespełnionych marzeń. W zasadzie wszystko byłoby OK - to cudne chwile obcować z wyobrażeniem realizacji marzenia, byle nie wystawiać innym rachunku w razie "kłopotów z księgowością".

2. Nienawiść jako "choroba społeczna". Rodzimy się, przeżywamy dzieciństwo (dom, przedszkole, szkoła) we wszechobecnej atmosferze nienawiści. Nawet jeśli nie jest ona ukierunkowana na nas a realizuje się pomiędzy ludźmi, wśród których przyszło nam żyć. Istnieje między rodzicami, rodzeństwem, kolegami, sąsiadami, atmosfera nienawiści jest tak wszechobecna jak powietrze i tak jak powietrze niezauważalna. Stworzyliśmy cały system norm zachowań, aby sprawniej i skuteczniej ją tłumić.
{
Niestety}, {Na szczęście}, *niepotrzebne skreślić, okazuje się że tłumienie nie jest sposobem. Nienawiść daje się tłumić do pewnego poziomu, powyżej którego albo zniszczy tłumiącego (rak), albo wybuchnie całym stłumionym potencjałem (Kosowo).
I tyle - to nie wykład - to leksykon !

Bookmark the permalink.

Comments are closed.